Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hikaru

Go down 
AutorWiadomość
Hikaru

avatar

Dołączył/a : 19/05/2011
Liczba postów : 57


PisanieTemat: Hikaru   Pon Cze 27, 2011 11:37 pm

Imię i Nazwisko: Hikaru Daishi
Wiek: 20
Narodowość: Japonia/ Syberia-Rosja
Znak Zodiaku: Aquarius
Opis postaci:
- Wygląd: Białowłosy chłopak o szpiczastych, przydługawych stronkach. Oczy są zakryte przez większość czasu ciemnymi okularami, a na czole jest szara opaska. W ubiorze zawsze ma jakiś element koloru lawendy, najczęściej bluzę z długim rękawem. Nosi także czarny płaszcz bez rękawów i jeansy bojówki. Jest wysoki i bardziej masywny niż przeciętny Azjata. Ma 179 cm i 73 kg.
- Charakter: Ciężko określić jaki Hikaru ma charakter ponieważ trzeba by go poznać by móc określić jaki on jest. Na pewno jest ambitny i ta cecha charakteru raczej go nie wyróżnia na tle innych uczniów Sanktuarium, ale on zwykle nie rzuca słów na wiatr.
- Pozostałe informacje:Jest alkoholikiem choć ukrywa ten fakt i nie widać po nim zbytnio uzależnienia od etanolu, dzięki czemu go nie wyrzucono ze świętego miejsca. Nie pije za dużo, choć często.
Pretendent do zbroi: Wodnik.
Historia:

Nazywam się Hikaru Daishi i mieszkam w bardzo zimnej części świata zwanej przez wszystkich Syberią. Dokładniej w małym miasteczku, które zostało założone przez ludzi zesłanych na Sybir w czasie II Wojny Światowej, wiele lat temu. Mieszkałem przez 18 lat z wujkiem, który mnie przygarnął jako niemowlę, nazywa się Dimitrij i jak się później okazało należał do frakcji Ateny w czasie ostatniej wojny bogów kilka lat temu. Tego jednak dowiedziałem się w wieku ośmiu lat, gdy zaatakował mnie dzik pewnego wieczora. Wtedy właśnie wujek pokazał moc Cosmo, którym załatwił zwierzaka dając jednocześnie wyżywienie na dwa dni, a nawet trzy. Dzień później rozpocząłem mozolne hartowanie ciała, które polegało na poddawaniu ciała bardzo niskim temperaturom, długie przebieżki przed wschodem słońca i walki z niektórymi zwierzętami jak już podrosłem. Uczyłem się taktyki walki z większymi osobnikami od siebie, ale też rozmaitych stylów wymyślonych przez wuja. Nauczył mnie także wszystkiego co powinienem umieć, pisania, czytania i matematyki oraz geografii. Podstaw anatomii człowieka i nawet parę lekcji udzielania pomocy poszkodowanym choć nigdy nie lubiłem tego.

Oczywiście zanim opanowałem energię kosmosu minęło wiele lat fizycznych walk i sparingów. Pewnego dnia zobaczyłem wreszcie, że mój nauczyciel nie jest zbyt sprawny fizycznie, niedomagał. Jego twarz była pozaznaczana głębokimi szramami i utykał, ale dopiero gdy miałem te 18 lat zauważyłem, że mu się pogarsza. Nie był nawet siwy, miał może 40 lat, ale jego ciało było tak zmęczone, że dorównywało 60-latkom. Wtedy Dimitrij opowiedział mi jak wygląda życie rycerza, choć sam był tylko strażnikiem czyli kimś najniższej rangi. W wojnie bogów odniósł akie rany, że nie był w stanie dalej służyć i pozwolono mu wrócić do domu. To było z resztą kilka lat przed moim pojawieniem się na świecie. Wuj zdążył się ożenić i zagospodarować tą starą chatę by móc dożyć swoich dni. Nigdy nie przypuszczał, że się pojawię i będzie musiał mnie trenować. Od czasu powrotu do domu zaczął pić.

Mnie też od najmłodszych lat ciągnęło choć nie wiedziałem nigdy dlaczego. Być może któreś z rodziców piło i zostawiło mi miłą niespodziankę w postaci podatności na uzależnienia się. Ciało miałem sprawne, ale ulegałem alkoholowi. Nigdy nie piłem dużo, ale po każdym treningu, lub czasem przed musiałem wypić szklaneczkę by lepiej się poczuć. To nie jest nic chwalebnego, ale tak jest i było. Mój mentor mówił wiele o zaangażowaniu rycerzy by oddawać swe życie za boginię i tak dalej, ale ja nigdy nie chciałem czegoś takiego zrobić. Uznałem, że bardziej przydam się żywy niż martwy, więc nawet jeśli miałbym przegrać i się wycofać wolałem wybrać właśnie to niż śmierć i wygraną. To stało się moja dewizą, ponieważ następnym razem zawsze mogę zaatakować z podwójną siłą lub z zasadzki i pokonać wroga. To stanowczo jest znacznie praktyczniejsze niż zabijanie się dla kogokolwiek. Chciałem być rycerzem, ale za nikogo nigdy nie oddam życia za bardzo je sobie ceniłem. Czego jak czego, ale na Syberii właśnie tego się nauczyłem, by cenić swoje życie.

Niedługo będę musiał opuścić Rosję i Syberię i wyruszyć w stronę Grecji i Sanktuarium by stać się pretendentem do zbroi.

Cechy/Wady: Potencjał 1, psychik 2
umysł 1-alkoholizm.


Ostatnio zmieniony przez Hikaru dnia Wto Cze 28, 2011 10:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Hikaru   Wto Cze 28, 2011 9:46 pm

Witam:)

Przepraszam, że to tyle trwało, ale byłem dzisiaj troszkę zajęty.

Karta zrobiona w sposób poprawny. Popraw jedynie jeszcze:

1)" Dzień później rozpocząłem mozolne hartowanie ciała, które polegało na
poddawaniu ciała na bardzo niskie i w miarę wysokie temperatury= bardzo niskim temperaturom".

2)
Znak Zodiaku: Aquarius= po prostu wodnik:P

3)"Chciałem być rycerzem, ale za nikogo nigdy nie oddam życia zbyt sobie je ceniłem.= , za bardzo je sobie ceniłem"

Poza tym wszystko ok. Przydzielam Cię do grupy i rozpoczynasz grę na Syberii. Napisz jako pierwszy post, NPC Ci odp i tak zacznie się Twój event.
Powrót do góry Go down
 
Hikaru
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: ARCH. KART POSTACI-
Skocz do: